Wyjątkowy jubileusz w Zawidowie – pani Honorata skończyła 100 lat! 

W piątek, 6 marca br., Pani Honorata Gasik świętowała swój wyjątkowy jubileusz – setne urodziny. Z tej okazji Burmistrz Miasta, Kierownik Urzędu Stanu Cywilnego oraz Kierownik Biura Terenowego ZUS w Zgorzelcu złożyli Jubilatce serdeczne życzenia, wręczyli bukiety kwiatów, upominki oraz listy gratulacyjne od Prezesa Rady Ministrów i Wojewody Dolnośląskiego.

Podczas spotkania burmistrz podkreślił:

„Dane było Pani przeżyć cały wiek – czas pełen doświadczeń, zmian i wydarzeń, które współtworzyły historię naszej Ojczyzny i lokalnej społeczności. Tak wyjątkowy jubileusz jest powodem do dumy i radości dla rodziny, bliskich oraz całej wspólnoty mieszkańców. W tym szczególnym dniu życzę Pani przede wszystkim dobrego zdrowia, pogody ducha i wielu chwil radości spędzanych w gronie najbliższych. Niech każdy dzień przynosi Pani życzliwość ludzi oraz poczucie dumy z tak pięknego jubileuszu.”

Pani Honorata nie kryła wzruszenia i radości z odwiedzin. Zapytana o receptę na długowieczność z uśmiechem odpowiedziała, że to przede wszystkim prosta dieta, zdrowy styl życia i dobre geny. Jak dodaje, także jej rodzeństwo dożyło sędziwego wieku.

Mimo stu lat Jubilatka pozostaje bardzo aktywna, pogodna i pełna energii. Ma wspaniałe poczucie humoru i jest niezwykle szczera, a przy tym interesuje się zarówno sprawami lokalnymi, jak i wydarzeniami w kraju. Uwielbia programy kulinarne, a szczególną przyjemność sprawia jej praca w ogrodzie. Wciąż sama gotuje, sprząta i troszczy się o swoje domostwo przy ulicy Ogrodowej w Zawidowie, gdzie mieszka nieprzerwanie od 1945 roku, obecnie z wnukiem i jego żoną. Sama robi zakupy, dba o zdrową żywność, a z własnych plonów w przydomowym ogródku przygotowuje konfitury. Bardzo lubi mleko i nie pija kawy – to właśnie prosty, zdrowy styl życia jest według niej receptą na długowieczność.

Pani Honorata urodziła się 8. marca 1926 roku w Bałutach – najgęściej zaludnionej dzielnicy Łodzi. W wieku 19 lat podjęła odważną decyzję: wraz z mężem wyjechała na zachód Polski „za chlebem”, szukając pracy, lepszego życia i stabilizacji.

Przez ponad 40 lat była związana z Państwowym Zakładem Przemysłu Wełnianego, stając się świadkiem niezwykłego rozwoju miasta i lokalnego przemysłu. Kiedy rozpoczynała pracę pod koniec 1945 roku, w zakładzie zatrudnionych było zaledwie około 130 osób. Cztery lata później liczba pracowników wzrosła do ponad 700, a w połowie lat 60. sięgnęła około 1100. Pani Honorata stała się więc bezpośrednim świadkiem i uczestnikiem jednej z najbardziej dynamicznych przemian gospodarczych regionu.

Jubilatka doczekała się dwóch synów, dwojga wnuków i wnuczki, trzech prawnuczek i dwóch prawnuków oraz praprawnuczki i praprawnuka, z którymi utrzymuje bardzo dobry kontakt i którzy chętnie ją odwiedzają. 

My również dołączamy się do życzeń, gratulując jubileuszu i przesyłając serdeczne pozdrowienia!